Muszę przyznać, że odkąd urodziło się dziecko numer dwa, zaczęłam dużo krzyczeć. Nie do noworodka, oczywiście, ale do mojej kochanej, najstarszej córki. Nagle okazało się, że mój super skarb stał się źródłem mojego stresu numer...
Muszę przyznać, że odkąd urodziło się dziecko numer dwa, zaczęłam dużo krzyczeć. Nie do noworodka, oczywiście, ale do mojej kochanej, najstarszej córki. Nagle okazało się, że mój super skarb stał się źródłem mojego stresu numer jeden i przyczyną zbyt wielu krzyków w domu. Jestem zestresowana i przyznaję, że muszę zmienić swoje postępowanie. Krzyczę na moją czterolatkę za robienie hałasu, który MOŻE obudzić jej siostrę, tylko po to, by mój noworodek został wybudzony ze snu z powodu mojego krzyku. Wtedy wiedziałam, że muszę coś zrobić.
Szukałam wskazówek w internecie; Dołączyłam do forów parentingowych, aby poznać pomysły na to, jak powstrzymać się od częstego krzyczenia; Kupiłam książki, które miały powstrzymać mnie od nagabywania mojego najstarszego dziecka; I nawet posunęłam się do tego, że w domu wywieszałam przypomnienia, aby mówić cicho przez cały czas. Ale jestem tylko człowiekiem. Pomimo pewnych ulepszeń w moim krzyku, wciąż są jakieś naprawdę złe dni, że znajduję liczenie od jednego do pięciu lub robienie ćwiczeń oddechowych lub mamusi time-outs być tak trudne, że poddaję się pstrykaniu i krzyczeniu.
Było tak źle, że pewnego razu krzyknęłam do mojej córki na parkingu i przyłapałam rodzica na gapieniu się na mnie. Czułam się tak winna, kiedy zobaczyłam to spojrzenie w jej oczach; zdałam sobie jednak sprawę, że złe dni się zdarzają. Są dni, kiedy moja najstarsza córka jest nadmiernie pobudzona kreskówkami lub iPadem, albo kiedy zjada za dużo słodyczy, kiedy staram się ją uciszyć, żeby dziecko mogło zasnąć. Walka jest prawdziwa i jestem wdzięczna, że wcześnie to zauważyłam i uznałam, że powinnam spróbować jak najlepiej sobie pomóc. Jak dotąd najskuteczniejszym sposobem, jaki sobie wymyśliłam i przećwiczyłam, było prowadzenie dziennika. Zapisywałam momenty, w których krzyczałam i sytuacje, które mnie do tego doprowadziły. Brałem też pod uwagę inne czynniki, które mogą sprawić, że ktoś będzie rozdrażniony, takie jak głód, mniejsza ilość snu, zmęczenie i inne problemy, takie jak kłótnia z małżonkiem, zmartwienia finansowe, a nawet te związane z pracą.
Notując każdy z przypadków, kiedy krzyczałam i powód, który za tym stał, po jakimś tygodniu zdałam sobie sprawę, że krzyczałam więcej, kiedy brakowało mi snu lub kiedy zapominałam o jedzeniu. Miałabym też tendencję do pstrykania, kiedy właśnie miałam drobne nieporozumienie z mężem lub kiedy miałam napięty termin, nad którym musiałam pracować. Zdałam sobie sprawę, że nie jestem fair wobec mojej najstarszej córki. Ona nie powinna ponosić ciężaru tych wszystkich stresów tylko dlatego, że jest najgłośniejszym członkiem gospodarstwa domowego. Nie chcę odbierać jej tego szczęścia i radości z powodu strachu, że w każdej chwili mogę się na nią rzucić i na nią nakrzyczeć. Nie chcę, by ucierpiał na tym nasz związek.
Powiedziałem sobie, że nie mam powodu, aby być zdenerwowany z powodu tych wszystkich czynników. W przeciwieństwie do malucha, który wpada w napad złości, mogę kontrolować sytuację i czynniki, które doprowadziły mnie do bycia tą straszną, roztrzęsioną mamą, którą okazałam się być, kiedy nie miałam wystarczająco dużo snu lub jedzenia. Jestem przecież dorosła i mogę gotować i jeść na czas. Mogę się dodatkowo wyspać, gdybym tylko odłożyła iPhone'a i przestała czytać posty i aktualizacje statusu moich przyjaciół na FB. Powinnam poważnie potraktować tę podróż, by przestać krzyczeć.
Jestem już w szóstym tygodniu mojej podróży. Mój system może nie jest jeszcze całkowicie wolny od potrzeby krzyczenia od czasu do czasu, ale przynajmniej zauważyłam znaczną poprawę. Odkryłem, że mam kontrolę nad sobą poprzez wpajanie dyscypliny i zrozumienie, co powoduje nieprzyjemne zachowanie.
Więc co mówię tutaj? Następnym razem, gdy złapiesz kolegę rodzica na krzyczeniu, powstrzymaj się od osądzania. Tamta mama może przechodzić dużo, i czy ja jest oczywisty lub no, ona może używać up każdy bit powściągliwość zatrzymywać się od krzyczeć na jej dzieciakach. Krzyczenie to prawdziwa walka. Nie dostaniesz zbyt wielu porad internetowych lub e-booków mających na celu pomóc Ci przestać krzyczeć. Jeżeli ono zdarzać się ty, znać że ty no jesteś samotny, i ty możesz robić czemuś o nim. Jeśli nie jesteś jednym z krzykiem, a następnie poklepać się po plecach i po prostu uniknąć osądzania innych za to robi - nie dlatego, że jesteś przyzwalając praktyki, ale ponieważ wiesz, że rodzicielstwo nie jest zdecydowanie spacer w parku.
O Autorce
RIA SAM jest mamą czteroletniego, silnego, pragnącego śpiewać na Broadwayu dziecka i 10-tygodniowej dziewczynki. Zanim zauroczyła się macierzyństwem, była dziennikarką. Teraz spędza dni z dziewczynkami, a na boku bloguje. Przeczytaj jej przemyślenia, rozwiązania dla mam i zasoby macierzyństwa dla filipińskich mam na jej stronie http://happypinaymommy.com.
Czy istnieje coś bardziej ekscytującego niż odkrywanie nowych promocji na ulubione produkty podczas codziennych zakupów? Dzięki supermarket Dino możemy cieszyć się nie tylko szerokim asortymentem, ale także atrakcyjnymi ofertami dostępnymi każdego dnia. W poniższym artykule przybliżę, co sprawia, że zakupy w tym supermarkecie są tak opłacalne i dlaczego warto regularnie...
Ceny produktów w supermarketach rosną, coraz więcej osób szuka okazji do zaoszczędzenia pieniędzy. Aby pomóc ci w tej misji, warto rzucić okiem na aktualną gazetkę Dino. To idealne narzędzie, które pomoże ci znaleźć najlepsze promocje i rabaty dostępne w tym tygodniu. Jeśli chcesz dowiedzieć się, gdzie znaleźć największe oszczędności, czytaj dalej!...
Dino to jedna z najpopularniejszych sieci marketów w Polsce, która zdobyła serca wielu Polaków nie tylko szeroką ofertą produktów, lecz także atrakcyjnymi promocjami. Każdy z nas lubi oszczędzać, a zakupy w Dino dają ku temu niesamowite możliwości. Jeśli interesują cię promocje Dino, warto przyjrzeć się, na co można liczyć podczas codziennych...